Już sam rower Schwinn w oryginalnym stanie byłby gratką dla kolekcjonera a co dopiero z tak dziwnym silnikiem. Przód pojazdu stanowi całość montowaną zamiast rowerowego widelca. Mocowanie nie jest sztywne - posiada resorowanie za pomocą sprężyn schowanych w tulejach.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_1.jpg)
Wszystkie części są bardzo starannie wykonane lecz sposób ich wykonania świadczy raczej o jednostkowej niż seryjnej produkcji. Elementy są bardzo solidne, główny element nośny wygląda jak część chińskiej ciężarówki a nie roweru. Dlatego tak trudno operować pojazdem - przód jest niezwykle ciężki. Samo umieszczenie silnika w przednim kole jest na pewno sensowniejsze niż napędzanie koła rolką od góry ale ma jedną zasadniczą wadę - konstrukcja jest skomplikowana. Już wstępny ogląd pozwala stwierdzić że pojazd jest bardziej złożony niż WFM-ka czy SHL-ka.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_2.jpg)
Po zdjęciu zbiornika paliwa widać konstrukcją koła. Silnik poprzez sprzęgło i przekładnię łańcuchową napędza przednie koło wyposażone w bęben hamulcowy. Prawa klamka uruchamia więc przedni hamulec. Obrotowa manetka steruje gaźnikiem. Jest jeszcze linka która prawdopodobnie sterowała filtrem powietrza. Budowa piasty budzi zdziwienie - dwa stożkowe łożyska to rzadko stosowane rozwiązanie w tego typu pojazdach.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_3.jpg)
Konstrukcja koła jest złożona ale klarowna, wszystko daje się rozebrać. Kolejne elementy potwierdzają tezę o małej serii lub wręcz prototypie. Niektóre śruby (których na szczęście nie trzeba odkręcać) są zaspawane. Silnik jest przeróbką silnika seryjnego produkowanego na podstawie silnika wykorzystywanego w Welbike'ach. Na jego pokrywie widnieje napis Spryt.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_4.jpg)
Przeróbka polegała na zastąpieniu jednej połówki karteru stalowym elementem będącym jednocześnie mocowaniem silnika. Oryginalne mocowania są niewykorzystane. Obracając silnik z mocowaniem reguluje się napięcie łańcucha napędowego.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_5.jpg)
Po rozebraniu sprzęgła wyjaśnia się funkcja lewej klamki. Nie służy ona do wysprzęglania silnika a do jego zasprzęglania. Sprzęgło jest suche, jednotarczowe i automatyczne. Gdyby silnik miał rozrusznik nie byłoby problemu ale trzeba go jakoś uruchmić poprzez pedałowanie. Do tego służy lewa klamka. Umożliwia ona dociśnięcię tarczy sprzęgłowej po rozpędzeniu roweru i rozruch silnika. Sprzęgło jest bardzo porządnie łożyskowane. Wałki są wiercone, olej jest doprowadzany do łożysk i popychaczy. Przy okazji wyjaśnia się dlaczego wszystkie łożyska się nie obracają. Olej wyciekł końcami wałka a jego resztki zaschły zaklejając łożyska. Jeszcze raz potwierdza się zasada aby nie próbować uruchamiać starego silnika bez jego rozebrania. Łożyska udaje się wyczyścić - niestety uszczelnienia nie nadają się już do niczego. A jest ich niemało i wszystkie nietypowe, calowe.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_6.jpg)
Ciężar koła magnesowego jest imponujący - szkoda że wał łożyskowany jest tylko z jednej strony. Całość jednak działała - na tłoku i w kanałach są spore ilości nagaru. W środku silnika przekładnia łańcuchowa - widać że jej elementy wykonano z jakiś innych elementów metodą toczenia, frezowania i nitowania.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_7.jpg)
Element nośny przedniego zawieszenia. Widać bęben z kołem zębatym napędzanym od silnika. Bęben osadzony jest na dwu łożyskach stożkowych i wyposażony w hamulec.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_8.jpg)
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_9.jpg)
Ramę wypiaskowano i odtworzono oryginalne malowanie.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_10.jpg)
Element łączący przednie zawieszenie z ramą wymagał naprawy - uległ wyłamaniu. Dobrze że rama przetrwała bez szwanku.
Przednie zawieszenie połączone jest z ramą za pośrednictwem 3 sprężyn. Od góry całość usztywnia solidna blacha będąca jednocześnie uchwytem kierownicy.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_11.jpg)
Korby, zębatki i pedały zachowane w oryginalnym stanie. Podobnie tylne koło. Po pochromowaniu prezentują się świetnie.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_12.jpg)
Przednie koło to ogromna i ciężka miednica.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_13.jpg)
Kolorowe paski na obwodzie czynią z tego elementu koszmar dla lakiernika.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_14.jpg)
Tm razem trudno trzymać się zasady pierwszego odpalenia wyremontowanego silnika poza pojazdem - brakuje zarówno rozrusznika jak i dostępu do wału. Naprędce wyspawana korba rozruchowa pozwala sprawdzić silnik. Zapala bardzo łatwo i ładnie pracuje (obejrzyj film).
Ciężki przód roweru staje się jeszcze cięższy po zamontowaniu silnika.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_15.jpg)
Silnik jest zamocowany wzdłużnie. Gaźnik ma zaślepiony zatapiacz pływaka - i tak nie ma do niego dostępu. Niestety nie ma też odprężnika który znacznie ułatwiłby rozruch.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_16.jpg)
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_17.jpg)
Po zamontowaniu zbiornika trzeba się nieźle nakombinować aby sensownie poprowadzić linki - gazu, sprzęgła, hamulca i ssania.
![[img]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_18.jpg)



![[thumb:img_19.jpg]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_19_t.jpg)
![[thumb:img_20.jpg]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_20_t.jpg)
![[thumb:img_21.jpg]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_21_t.jpg)
![[thumb:img_22.jpg]](/file/rower_schwinn_z_silnikiem_spryt/img_22_t.jpg)